Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Życie wali mnie obuchem,

poczułem się stary duchem,

nadzieje tłamszą wspomnienia,

pracy mej nikt nie docenia,

wokół zawiść, złość i zdrada.

 

W końcu chandra mnie dopada

i czerń wlewa się do duszy.

Kładę więc po sobie uszy.

 

A przecież niewiele trzeba,

by dostrzegać błękit nieba.

Trochę zwykłej życzliwości,

niech uśmiech na twarzy gości,

a śpiewa dusza... i usta.

Szanując zaś innych gusta,

o sobie mieć dobre zdanie.

To jest pomysł na przetrwanie!

 

30.03.2006

 

 

 

Goście

Odwiedza nas 78 gości oraz 0 użytkowników.