Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Skąd się zjawiłem? Nie wiem. Z zaświatów, czy niebytu?

Płynę po morzu smutku. Mijam wyspy zachwytu,

zdobne pociechy krzewem. Kwiat radości je stroi.

Duch mój ku nim ulata, lecz tykać ich się boi.

 

Nieraz w chwilach zadumy myśl mnie nachodzi skrycie:

Gdy zamknie mój rachunek Ktoś kiedyś w banku ŻYCIE,

zyski na nim przeważą, czy też może niestety

pozostałością po mnie będą tylko debety.

 

Po co człowieku pędzisz przez życie?

Nocą się kładziesz, by wstać o świcie

i przez dni całe bardzo się trudzisz.

 

Kiedy odejdę łez po mnie nie rońcie,

bo są to życia zwyczajne koleje.

Zgodę i miłość ponad wszystko chrońcie.

W prawdzie oparcie niech mają nadzieje.

 

Święto - ważna rocznica lub cokolwiek innego.

Głośno śpiewając sto lat, życzą życia długiego.

Płyną pod mym adresem rozmaite slogany.

Sprawia mi to przyjemność! Czuję się doceniany!

 

Mistrza, kiedy nauczał, ktoś spytał: Mój Panie,

jakie jest najważniejsze boskie przykazanie?

Nad wszystko miłuj Boga! Lecz byś mógł być w niebie,

daj bliźniemu to wszystko, co chcesz mieć dla siebie!

 

Wiem już, że przyjdziesz po mnie nocą

i powiesz: Wstawaj! Trzeba iść!

Tam spojrzę, gdzie się gwiazdy złocą,

usłyszę spadający liść

i ruszę. Gdzieś za widnokręgi.

 

Jedno wspomnienie jeśli mi poświęci

ktoś, gdy oglądał będę inny świat,

lub myśl zgubioną odnajdzie w pamięci

niczym w zielniku zasuszony kwiat, 

Znowu ktoś bliski odszedł gdzieś w zaświaty.

Ilu ich było - dziś tego nie zliczę.

I zapłakały na ich grobach kwiaty.

I omdlewały na mogiłach znicze.

 

Wertuję księgę mego życia.

I cóż odkrywam w owym dziele?

Są obietnice bez pokrycia

i słowa, co znaczyły wiele.

 

Wokoło pustka. Znikają gdzieś ludzie.

Są w innym bycie, czy w cieni krainie,

w niebiańskich sferach, wyobrażeń złudzie...

Myśl ma niekiedy tam za nimi płynie.

 

Gdy już w ostatnią będę ruszał drogę

- do świata cierpień lub na wieczny bal,

czy ujrzą bliźni w oczach w moich trwogę?

A może wówczas zjawi się w nich żal?

 

(refleksje nad wierszem Juliana Tuwima „Nauka”)

 

Przekazano mi wiele mądrości.

Ciekawostki w głowę mi wtłaczano.

Lecz ścigają mnie wciąż wątpliwości,

czy przydatnym jest to, co mi dano.

 

Uleciała gdzieś dusza,

i serce bić przestało.

Jeszcze myśl czyjąś wzrusza

z wolna stygnące ciało.

Goście

Odwiedza nas 70 gości oraz 0 użytkowników.