Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Zawsze chciał być z ludźmi w zgodzie,

lizusostwa gardził klajstrem.

Mistrzem w swoim był zawodzie,

lub - jak mówią - w fachu majstrem.

 

Aż raz przyszedł do roboty,

by nowinę się dowiedzieć:

Biercie starzyk swe klamoty!

Pora by Wam doma siedzieć!

 

Wpadł w zadumę na te słowa.

Spojrzeniem obrzucił świat.

To pomyłka rachunkowa!

Niemożliwe! Tyle lat?

 

Iż nic w firmie nie osiągnie,

przyjął już ten wyrok czasu,

lecz go do przyjaciół ciągnie,

bardziej niż wilka do lasu.

 

Życzą Tobie przyjaciele,

miły Norbi - nasz Kolego,

sto lat życia, zdrowia wiele,

i w ogóle - najlepszego!

 

25.07.2000

 

 

 

Goście

Odwiedza nas 63 gości oraz 0 użytkowników.