Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Dziś dzień naszej radości. Powiemy do siebie,

stojąc przed ołtarzem: Biorę sobie Ciebie ...

W tym dniu naszego szczęścia, za trud wychowania

składamy Wam - rodzicom swe podziękowania.

I prosimy klękając w tej cudownej chwili,

byście na wspólne życie nam błogosławili.

 

Prosiłaś, bym Ci ofiarował

wiersz, kiedy mnie nawiedzi muza.

Zrymować obiecałem słowa,

mając się za poezji tuza.

(rzecz opowiedziana Aleksandrowi hrabiemu Fredrze o III OPAK)

 

Mości hrabio - mocium panie

byłem w królewskim Krakowie,

gdzie wyznaczyli spotkanie

ludzie zakochani w słowie,

Ubrana - na tę właśnie okazję - stosownie

publiczność bez pośpiechu zapełnia widownię,

aby słuchać koncertu. Szmer wsącza się w salę,

splatając gamę świateł z barwami toalet,

by zniknąć w przyciemnieniu i wtopić się w ciszę.

Gdym pierwszy raz obwieścił światu

fakt, że już jestem - Ty w zachwycie

strofami marzeń poematu

pisałaś całe moje życie.

(refleksja)

 

Odległy czas.

Połączył nas

los, byśmy szli z głowami w chmurze,

śniąc piękne sny

w szczęśliwe dni.

Nie straszne wówczas były burze.

 

Mówicie, że o sobie coś tu rzec wypada.

Otwieram usta... trema. Znowu mnie dopada.

W głowie zupełna pustka, choć pamięć ćwiczyłem.

I wracam do początku. Ja - się urodziłem…

(pamięci Andrzeja Waligórskiego)

 

Rodacy tutaj ronili łezki

i smutek wielki był Panie Dzieju,

W górze radośnie władca niebieski

Ciebie powitał: Cześć Andrzeju!

 

Cóż Ziemi nazwać mam owocem? 

Bochenek chleba na mym stole,

strojne gwiazdami letnie noce,

jasne od słońc tysiąca pole,

Plułeś na wszystkich! Skąd więc te zarzuty,

że dziś się czujesz zwyczajnie opluty?

 

Drzewiej orator damę czcił laudacją.

Broniąc czci niewiast rycerz stawał w szranki.

Bard ich zalety przyrównywał Gracjom.

Poeta sonet składał dla wybranki.

Kiedy niewiele lat jeszcze miałeś

i ktoś porównał ciebie z Apollem,

za bary z całym światem się brałeś,

wierząc, że jesteś jego idolem.

 

Dziad obraz prosił, licząc, że ten go wspomoże.

Lecz obraz ciągle milczał. No bo cóż on może!

 

(nazwy geograficzne)

 

Gdy przypadł w kalendarzu weekend niezbyt krótki,

żeby wypocząć - wpadłem wprost do Zimnej Wódki.

Wcale chyba nie miałem najmądrzejszej miny,

ujrzawszy tuż przed sobą kawałek Koniny.

(list Aleksandra hrabiego Fredro do gospodarzy i uczestników V Prezentacji Artystów Kolejarzy)

 

Powiadają - mocium panie,

że w przesławnym Kraka grodzie

już piąte mają spotkanie

ludzie, którzy są na co dzień

z drogą żelazną związani.

Ten chce powieści, a ów pragnie pieśni.

Lecz kiedy pamięć ku przeszłości bieży,

to Wam potrzeba, o moi rówieśni,

o dniach minionych powiadać młodzieży.

Wieszcz ustami Gustawa nazwał był kobietę

marnym puchem, co wiatru unoszon podmuchem,

miast w kochającym sercu znajdować podnietę,

woli być w złotej klatce lekkomyślnym duchem.

 

Wiem, że dziewczynki, dziewczyny, kobiety

wad mają mało, a liczne zalety.

Ale czy kiedyś któraś pani przyzna,

iż więcej zalet niż wad ma mężczyzna?

 

Wierzcie młode dziewczyny, stateczne kobiety,

że warto jest poświęcić życie dla poety.

Iż zysk mogą dać sztuce sił waszych nakłady,

na to z życia poetów dam Wam dziś przykłady.

 

Kiedy stanął na ich czele,

swą energią porwał tłumy,

jako że obiecał wiele

oraz uczył własnej dumy.

 

(który jako wyróżnienie Kolejowego Towarzystwa Kultury w Krakowie mieszka teraz z nami)

 

Niegdyś pod wawelskim wzgórzem

żył smok - postrach okolicy.

Głowę miał w chemicznej chmurze.

I domagał się dziewicy,

kiedy był już po obiedzie;

Goście

Odwiedza nas 44 gości oraz 0 użytkowników.