54 odwiedzających,  4 dzisiaj

Wersja ogólna

(na melodię „Piosenka o sąsiedzie”)

 

Czy na dworze sroga zima,

czy upalne lata dni,

nic mnie w domu nie zatrzyma;

do przyrody tęskno mi.

Morze wzywa mnie falami,

karkonoski woła szlak.

Kiedy wreszcie się spotkamy,

zaśpiewamy razem tak:

Dobrze, dobrze być turystą!

Widzieć w noc przejrzystą

niebo pełne gwiazd tra, la, la, la, la.

Dobrze, dobrze być turystą!

Pozostawić wszystko

i wyruszyć w  świat.

 

Wokół wszystko mnie zachwyca:

puszczy głos, strumieni  szum,

Śnieżka, Turbacz i Łysica,

Kraka gród, gnieźnieński tum.

Piękny cały świat przede mną,

gdy ze szczytów patrzę Tatr;

tę piosenkę razem ze mną

śpiewa echo, ptak i wiatr.

Dobrze, dobrze być turystą!

Widzieć w noc przejrzystą

niebo pełne gwiazd tra, la, la, la, la.

Dobrze, dobrze być turystą!

Pozostawić wszystko

i wyruszyć w  świat.

 

Kiedy wiosną, gdzieś na szlaku,

zostawiając miasta zgiełk,

albo latem na biwaku

z przyjaciółmi spotkam się,

obsiądziemy ogień wkoło,

gdy wieczorny przyjdzie czas.

Razem będzie nam wesoło;

zaśpiewamy wszyscy wraz:

Dobrze, dobrze być turystą!

Widzieć w noc przejrzystą

niebo pełne gwiazd tra, la, la, la, la.

Dobrze, dobrze być turystą!

Pozostawić wszystko

i wyruszyć w  świat.

 

** Piosenka wykonana pierwszy raz 28 września 1996 r. w Zembrzycach (wersja pierwotna).