25 odwiedzających,  1 dzisiaj

(na melodię „Jedzie pociąg z daleka”)

 

Jedzie pociąg z daleka,

świat za oknem ucieka.

Turyści w środku siedzą,

o Polsce wszystko wiedzą.

 

Jedzie pociąg z daleka,

świat za oknem ucieka.

Już hamuje powoli,

bo za chwilę Gogolin.

 

Jedzie pociąg z daleka,

świat za oknem ucieka.

Czarne dymy się snują

– Górny Śląsk nam zwiastują.

 

Jedzie pociąg z daleka,

świat za oknem ucieka.

Widoki są nieobce…

i przed nami dwa kopce.

 

Jedzie pociąg z daleka,

świat za oknem ucieka.

Szybkość jego nieduża

– wnet Giewont się wynurza.

 

Jedzie pociąg z daleka,

świat za oknem ucieka.

Konduktor się zachwyca,

gdyż przed nami stolica.

 

Jedzie pociąg z daleka,

świat za oknem ucieka.

Maszynista ponury,

choć to przecież Mazury.

 

Jedzie pociąg z daleka,

świat za oknem ucieka.

W nim podróżnych jest wielu.

Dojeżdżamy do Helu.

 

Jedzie pociąg z daleka,

świat za oknem ucieka.

Tu historii zaranie

mówią Wielkopolanie.

 

Jedzie pociąg z daleka,

świat za oknem ucieka.

Wszystkich zawsze zachwyca

dolnośląska stolica.

 

Jedzie pociąg z daleka.

Turystyczna brać czeka,

by wywijać hołubce…

I… jesteśmy w Sobótce.

 

Sobótka – 16.11.1996