13 odwiedzających,  1 dzisiaj

(na melodię „Niekrasiwaja”)

 

Jakże przecież niedawno dni były te,

gdy w zawodzie piąć chciałam się wzwyż,

a szef ciągle powtarzał: To wszystko źle!

Siadaj panna przy biurku i pisz!

 

Jednak świat zmienił się od tamtego dnia.

Owa panna, miast wzwyż piąć się wciąż,

twardym krokiem, po ziemi przez życie szła.

Czegoś chciały i dzieci i mąż.

 

Praca, dom – w rytmie tym przemijały dni;

czasem dziecka płacz budził co noc.

Szept podziwu, gdy siaty dźwigałam trzy:

ależ krzepa w tej babie i moc!

 

Teraz dzieci już własny stworzyły świat.

Dzisiaj mąż cicho siadł obok mnie.

Prezent w pracy dostałam i jakiś kwiat

ze słowami: Żegnaj! Trzymaj się!

 

Uścisk dłoni, uśmiechy i kilka łez,

trochę zwierzeń – co dusza wciąż śni.

O sukcesach w zawodzie to marzeń kres.

Emerytki przede mną są dni.

 

Przesieka – 06.11.1998

 

** Piosenka wykonywana z okazji przejścia kilku pań – Ślężanek (członkinie Koła PTTK nr 11) na emeryturę.