Miłość rozdaje amorek maleńki,
kiedy w dwa serca jedną wbija strzałę,
czy rozbudzają ją kobiece wdzięki
lub moc mężowi przynosząca chwałę?
Albo też miłość to jest piękna róża?
O niej poeci w swych wierszach pisują
że aromatem swym zmysły odurza,
chociaż niekiedy jej kolce ukłują.
Nie, żadna strzała serca nie powala;
niczym w miłości są powaby ciała.
Gdy myśl wspólnego bytu chęć wyzwala,
prosi tę chwilę, aby wiecznie trwała.
Serca melodię jedną odtąd grają;
są tożsamymi także ich pragnienia.
Razem radości drobne przeżywają,
wespół też znoszą trudy i zmartwienia.
A kiedy dotrą do jesieni życia,
wstecz spoglądając uśmiechną się miło:
nie zawsze była łatwą do przebycia
ta nasza droga. Jednak warto było.