(na melodię „Serce w plecaku”)
Na to dziś Wam daję słowo:
człowiek czynny zawodowo
czy na dole, czy na szczycie,
wiedzie atrakcyjne życie.
Choćby stopa mu wzrastała
pensja ciągle jest za mała;
odda długi spłaci raty
i znów czeka do wypłaty.
A piosenka, ta jedyna,
tę myśl złotą przypomina,
że to jego nie dotyczy,
kiedy szef coś w gniewie krzyczy.
Choć największą ma robotę,
czeka na wolna sobotę.
To zaś wiedzą nawet dzieci:
pracę kończy się o trzeciej!
W życiu miewa satysfakcję,
gdy ktoś mu przyznaje rację.
Powód do rozczarowania:
nie słuchają jego zdania.
Czasem też dostrzeże szanse,
kiedy dzieli szef awanse.
Gdy go gnębią przeciwności,
wokół się na wszystkich złości.
A piosenka, ta jedyna,
tę myśl złotą przypomina,
że to jego nie dotyczy,
kiedy szef coś w gniewie krzyczy.
Choć największą ma robotę,
czeka na wolna sobotę.
To zaś wiedzą nawet dzieci:
pracę kończy się o trzeciej!
*** Piosenka wykonana 6 listopada 1998 r. w Przesiece. Okazją było przejście kilku pań – Ślężanek (członkinie Koła PTTK nr 11) na emeryturę.