7 odwiedzających,  1 dzisiaj

Zabawki po mieszkaniu całym rozrzucone.

Jakąś lalkę, co z lękiem wychyla się z kąta,

dzieci pozostawiły zabawą znudzone.

I któż teraz ten cały bałagan posprząta?

 

Poskładajcie po sobie – prosi dzieci mama,

bo zabawki są smutne, gdyście je rzuciły.

Na nic się prośby zdały. W końcu sprząta sama,

a dzieci sobie siadły. No, bo… się zmęczyły.

 

Po południu do parku wyszły z mamą dzieci.

Zobaczyły mrowisko. Przy nim ławka stała.

Obok ławki leżały porzucone śmieci,

a maleńka mróweczka właśnie je sprzątała.

 

Ciągnie ogromny przedmiot, coś na kształt ołówka,

więc dzieci się pytają, dlaczego się trudzi.

Tu jest właśnie nasz domek – odrzekła im mrówka,

muszę sprzątać to wszystko, co ktoś nam nabrudzi.

 

11.09.2004