10 odwiedzających,  1 dzisiaj

Tak się wszystko zaczęło. Kiedy zostałem prezesem Koła PTTK nr 11 przy Dolnośląskiej DOKP (dyrekcja kolejowa we Wrocławiu), bardzo chciałem, by zrzeszeni w tym Kole turyści śpiewając piosenki przy rajdowych ogniskach, mieli coś, co wyróżniałoby ich od innych grup. Tak powstał jeden, drugi, trzeci i kolejne moje teksty turystyczne. Oczywiście do znanych i popularnych melodii. Teksty te zyskiwały akceptację członków macierzystego Koła PTTK, ale i innym turystom nie były obojętne. Czując przychylność, zacząłem pisać inne wiersze. I tak się to moje pisanie zaczęło. A dlaczego w tytule tomiku jest słowo „też”? Bo przecież nadal przy „rajdowych watrach” rozbrzmiewały piosenki turystyczne, biesiadne, czy też poważniejsze – patriotyczne. A „moje piosenki” były tylko urozmaiceniem wieczoru.

W „śpiewniku” tym znajdziecie też piosenki dla krwiodawców, emerytów, czy środowisk kulturalnych. Ale one powstawały już jakby „na zlecenie”, bo po prostu było na nie zapotrzebowanie.