11 odwiedzających,  1 dzisiaj

Krótko trwały tamte chwile chwały!

Śmierci chciała gawiedź podburzona,

kiedy On, dźwigając na ramionach,

krzyż upadał. Kobiety płakały.

 

Naprzeciwko siebie armie stały.

Niosły śmierć i zgliszcza i cierpienia,

i trwogę, choć bożego imienia

przyzywały. Kobiety płakały.

 

Ciała, które lizał płomień – drgały.

I nie dla nich było zmiłowanie,

bo nad ludem objął panowanie

inkwizytor. Kobiety płakały.

 

By czas jego wieki pamiętały,

wódz dał ziemi z ludzkich ciał okrycie.

Była wówczas ta, co daje życie

krwią pijana. Kobiety płakały.

 

Własne siał demagog ideały.

Kto z nim trzymał, chadzał w chwały blasku,

a kto ważył się nie dać poklasku,

tracił życie. Kobiety płakały.

 

Czego trzeba dziś, by łzy ustały?

Moc miłości niech kobiety cenią!

Z jej pomocą świat mężczyzn odmienią.

I już nigdy nie będą płakały.

 

23.04.2007