59 odwiedzających,  1 dzisiaj

Pies kiedyś wpadł do kuchni i ukradł mięsa ćwierć,

a kucharz, co był głupi, zarąbał go na śmierć.

 

Pieśni o tym śpiewają, lecz sens któż wskaże mi;

kucharz do swojej kuchni ciągle zamyka drzwi!

 

Bo kiedy są otwarte – mus się kontroli bać.

Śmiało przy drzwiach zamkniętych i wziąć można, i dać.

 

A kiedy głupi kucharz chce krzywdę zrobić psu,

życzliwi nań doniosą, zaś sąd przyłoży mu.

 

Więc skończmy ze śpiewaniem takich wierutnych bzdur.

Tym mięsnym aferzystą inny musiał być stwór!

 

11.11.2004