14 odwiedzających,  1 dzisiaj

Gwar się niesie gdzieś z ulicy.

Idą! Idą kolędnicy!

Gwiazda im ogromna świeci.

I biegają wokół dzieci.

 

Orszak się zatrzymał w sieni.

Domownicy są zdziwieni

artystów widząc tak wielu.

Król rozsiadłszy się w fotelu:

– Jam jest Herod Wielki – woła

– kto mi się sprzeciwić zdoła?

Stary Żyd wsparty o schody

ukrył dłonie w fałdach brody.

Anioł patrzy w jego stronę;

dłonie ślicznie ma złożone.

A miś szepcze mi do ucha,

że nie lubi być w łańcuchach.

Dobiega też głos Turczyna,

który dumnie pierś wypina:

Jak przede mną uciekali,

ręce nogi połamali!

Jest tu i pastuszków para,

i z rogami jest maszkara;

biega, ryczy, pyskiem kłapie,

wystraszone dzieci łapie.

Krzyk się podniósł, lecz po chwili

Trzej królowie się zjawili;

każdy taszczy zawiniątko.

Rozpytują o Dzieciątko.

Uczeni dają im rady.

Herod prosi ich o zwiady,

a już w głowie myśl mu świeci,

by najstarsze wybić dzieci.

Diabeł króla bierze w pęta.

Że mordował pacholęta,

wrzeszczy doń: Ty za twe zbytki

chodź do piekła, boś jest brzydki!

Kostucha nie mówi wcale,

choć król daje jej korale,

by zechciała być tak miła

i jeszcze go zostawiła.

 

Scena szybko się odmienia;

kolędnicy ślą życzenia,

zdrowia, pieczy od uroków,

pomyślności w całym roku.

Dziad uchylił kapelusza

i w publikę dziarsko rusza.

Czasem małym biczem trzaska,

by przypomnieć, że… „co łaska”.

 

Klimat stał się całkiem miły,

kiedy flaszki się zjawiły;

śmiechy, wrzawa, moc radości

gospodarzy oraz gości.

 

                   * * *

 

Oglądane dziecka okiem.

Dziś rozczulam się widokiem

będącym błyskiem przeszłości.

Jedno okamgnienie gości.

 

31.10.2020

 

** Herody – ludowe przedstawienia bożonarodzeniowe odgrywane przez grupy kolędnicze, oparte na fragmencie Ewangelii opisującym rzeź niewiniątek i śmierć króla Heroda Wielkiego. Czasem do wątku głównego dodaje się wątki humorystyczne z Żydem i Turkiem, wizytę Trzech Króli u Heroda, a także wprowadza się inne postaci karnawałowe (turoń, niedźwiedź).

** Sień – rodzaj korytarza, usytuowanego pomiędzy wejściem a dalszymi pomieszczeniami budynku lub budowli. Nazwą tą określa się: w budownictwie wiejskim – małe pomieszczenie, z którego można przejść do sąsiednich izb; w budownictwie miejskim (domy mieszkalne) – pomieszczenie łączące ulicę z podwórzem, najczęściej zawierające także klatkę schodową; w budownictwie pałacowym, zamkowym, klasztornym – obszerne pomieszczenie o bogatym wystroju architektonicznym, stanowiące najczęściej hall, lub westybul.

** z rogami jest maszkara – turoń.

** taszczyć (potocznie) – nieść, ciągnąć coś ciężkiego lub niewygodnego.

** zawiniątko – paczka, pakunek, tobołek, węzełek; tu dary dla Dzieciątka

** kostucha – personifikacja śmierci zabierająca ludzi w zaświaty; przedstawiana bywa jako szkielet w kapturze, trzymający kosę i klepsydrę.

** okamgnienie (dziś rzadko używane określenie ) – chwila, moment.