Ciemna noc grudniowa. Gdy północ wybiła,

na niebie się gwiazda niezwykła zjawiła,

a z nią piękne canto niosło się po świecie:

Witaj Mały Panie. Witaj Boże Dziecię.

 

Niebiański posłaniec poprzez hale bieżył;

z wesołą nowiną zdążał do pasterzy.

Mówił o Dzieciątku w ubogiej stajence:

Idźcie się pokłonić Najświętszej Panience.

 

Juhasi strwożeni. Ich zdumione twarze

w milczeniu pytały: Co baca rozkaże?

Krótką chwilę dumał Bartosz – baca stary:

Przystąpmy do szopy. I zanieśmy dary.

 

W stajence Paniątko otoczyli kołem

i pokłon oddali, uderzając czołem.

Dziecię rączkę wzniosło; niechaj los im sprzyja.

Radosnymi byli Józef i Maryja.

 

I pasterzy radość przepełniała szczera;

Sobek dał gołąbki, Stach gomółkę sera.

A Wojtek i Maciek na multankach grali.

Kubie, co nic nie miał, zaśpiewać kazali.

 

Nad stajenką chóry anielskie śpiewały.

Uroczystym Gloria Boga wysławiały,

a śpiew ten w dolinach odbija się echem.

Wół i osioł grzały Dzieciątko oddechem.

 

                         ****

 

Może ktoś dziś powie: dawne to są dzieje

i wspomni dzieciństwo. Inny się zaśmieje,

iż na sianku dziecię bywa w szopki scenie.

Takąż nasza wiara w Boże Narodzenie?

01.10.2026
Bomibia
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.